WEŁNIANE, TERMOAKTYWNE WKŁADKI DO FOTELIKÓW SAMOCHODOWYCH ORAZ WÓZKÓW

Szukaj

Szczecin -miasto owiane czekoladą

Juli, 19 lipiec 2020
Szczecin -miasto owiane czekoladą

Każde miasto w Polsce ma swoja charakterystyczną, magiczną tajemnicę. Za to je kochamy :) A za co kochamy Szczecin? Za poranny aromat czekolady, gdy przejeżdżamy Trasą Zamkową lub spacerujemy bulwarami nad Odrą. Źródłem tajemnicy jest szczecińska fabryka czekolady. Jak cudownie to brzmi! Ten przybytek słodkości znajdziecie przy ulicy Włądysława IV. Pewnie przyzwyczailiście się do odrobiny historii na tym blogu, więc i teraz nie powinniśmy jej sobie żałować.

Początki czekoladowej historii Szczecina

Jak początki, to ziarno. Kakaowe ziarna w olbrzymich ilościach transportowane były do Szczecina drogą morską (tak było wtedy, gdy było to jeszcze miasto niemieckie, tak jest i dziś - statki transportują ziarno z Wybrzeża Kości Słoniowej). Pierwotnie w Szczecinie działałały dwie fabryki czekolady, jedna z nich od 1884 roku. Jej budynek można zobaczyć na dzisiejszej ulicy Spedytorskiej 6/7. Ale to drugi, założony w 1856 roku zakład produkcyjny dał podwaliny polskiej fabryce Gryf. Przy ulicy Dubois 23 w „Kakao-Werk ODERO Stettin” produkowano kakao oraz czekolady i inne wyroby cukiernicze (wyzwanie dla młodych poszukiwaczy historii: znajdźcie płaskorzeźbę rzymskiej Felicity, inicjałów dawnego właściciela fabryki czekolady Alberta Kreya i panoramy miasta!) W budynku przy Dubois powstała po wojnie polska fabryka czekolady. Najpierw nazywała się „ODERO”, a później zmieniono nazwę na „Gryf”. Kolejne losy fabryki to przeniesienie produkcji na Łasztownię oraz przejście z produkcji czekolady i słodyczy detalicznych na przerabianie ziaren kakaowaych na skalę przemysłową, prywatyzacja i przejęcie przez francuską spółkę Cemoi.

Etapy produkcji

Ziarno najpierw jest czyszczone, później prażone (to gorące powietrze wydobywa walory smakowe kakao), kolejne procesy to uzyskanie miazgi kakaowej, z której powstaje proszek i tłuszczu. Czekolada powastaje po zmieszaniu cukru, mleka i dodatków w ostatnim etapie produkcji. Gotowy produkt fabryki to czekolada w postaci płynnej lub płatków. Z zakładu wyjeżdża codziennie pięć lub sześć cystern płynnej czekolady! Żeby jeszcze bardziej zaintrygować Was produkcją dodam, że w Szczecinie jest ona dość charakterystyczna, ponieważ przebiega dosłownie od góry do dołu - procesy produkcyjne podzielone są na poszczególne piętra zabytkowego budynku.

Chcę spróbować szczecińskiej czekolady!

Wy też? Na szczęście już można! Wprawdzie nie znajdziemy na półkach sklepowych czekolad i bombonierek z logiem „Gryf”, czego tak pragnie większość Szczecinian, ale dzięki wspaniałej kobiecie, która spełniła moje ciche marzenie o samodzielnym wyrobie czekoladek, pani Alicji Kowalskiej, możemy skosztować Czekoladowych Historii Oderro - czekoladek produkowanych w oparciu o autorskie receptury z wykorzystaniem czekolady prosto z fabryki na Łasztowni. Dla mnie jest to po prostu cudowne!

Czekoladki są do nabycia m.in. w Coffee Point, Fanaberii Republice Rozmaitości, CIKT na Zamku oraz CIT, jak podaje strona Manufaktury. Uwierzcie bądź nie - to nie jest reklama. Fascynuje mnie to, jak różne wątki wiążą się i plączą niewytłumaczalnym zbiegiem okoliczności. Ewelina - założycielka Simple Wool, a moja przyjaciółka, uwielbia czekoladę i pisała to w pierwszym zdaniu profilu firmy, w listach kierowanych do pierwszych nabywców antypotowych wkładek. Ci którzy dostali czekoladkę, wiedzą o czym piszę. Ja, Juli kocham Szczecin i marzyłam (ba, nadal marzę!) o wyprodukowaniu kilku sztuk własnych pralinek. I tylko dlatego, że zaczęłam pisać bloga dla Simple Wool, dowiaduję się, że tu na miejscu mam wszystko, czego trzeba, że jest jakiś kolejny punkt styczny… piękne historie piszą się same. Bo czego innego się spodziewać, jak nie kontynuacjii… Kołowrotek się kręci i przędzie. Jeszcze niejedna nitka nas połączy…

Przybywajcie!

Kończąc te romantyczne wywody, zapraszam! Przybywajcie do Szczecina! Opowiadajcie słodkie historie swoim dzieciom. Zabierzcie je na bulwary, może do jeszcze działającego wesołego miasteczka (tam są jakieś olbrzymie atrakcje, większe od Dźwigozaurów, czy to ciągle wesołe miasteczko, czy juz coś więcej?), pokażcie im fabrykę czekolady na Łasztowni (zwiedzanie od wewnątrz niestety nie jest możliwe), zabierzcie je pod platany na Jasnych Błoniach. I pamiętajcie, przewoźcie dzieci bezpiecznie i komfortowo, dzięki wkładkom antypotowym z wełny merino włożonym w profesjonalnie dobrane foteliki samochodowe, jedno i drugie znajdziecie w „Osiem Gwiazdek Szczecin”! Bon Voyage!


Koszyk

Twój koszyk jest pusty.

Dokonaj swoich pierwszych zakupów